Pstragi i lipienie
Jak zalozyc Lowisko muchowe
W zarysie
Temat jest ciekawy i trudny bo wymaga przedewszystkim otwartych glow i zgody o co bardzo trudno w dzisiejszych czasach .Moim zdaniem nie jestem za rozbijaniem towarzystw wedkarskich , zwiazkow itd mimo ze nie naleze do zadnego.Tak sie sklada ze wszystkie Operaty Wodnoprawne zostaly juz opracowane i wody zostaly przyznane poszczegolnym uzytkownikom przez panstwo na pewien okres ,( wg polskiego prawa wlascicielem wszystkich wod bierzacych jest Panstwo Polskie ktore podmiotom uzycza tych wod na podstawie operatu wodnoprawnego w celu prowadzenia RACJONALNEJ gospodarki rybackiej ( zwiazki towarzystwa,osoby prawne itp), dlatego warto wobrebie wlasnego kola, ktore gospodaruje na rzece zaczac dyskusje od powolania np sekcji muchowo r11; spiningowej .Dlaczego muchowo- spiningowej ? Prosta jest odpowiedz :ze spiningistami mozna razem uruchomic lowisko gorskie a i zainteresowanych wedkarzy bedzie wiecej co zapewni dobra wspolprace i ochrone wody .Wszystko zalezy od charakteru rzeki jej walorow ,zlewni przeplywu wody topografii itd .Jezeli rzeczka jest sredniej wielkosci to mozna ja podzielic np na odcinek tylko muchowy(rzeka w gornym biegu ) nastepnie na przynety sztuczne ( spinning, mucha- srodkowy odcinek ) oraz dolny odcinek r11; przynety roslinne i sztuczne ( mucha i spinning).Wszelkie male doplywy mozna wydzielic jako obreby hodowlane ( istotne znaczenie maja doplywy dla hodowli np lipienia i wpuszczonego pstraga) Na takiej rzece moznautworzyc tez lowisko licencyjne dla wekarzy wlasnych jak i spoza kola czy towarzystwa ( srodkowy bieg),przy czym takie lowisko musi byc zarybiane dosc mocno np pstragiem teczowym ,ktorym wg prawa nie mozna zarybiac ( mozna wystapic do odpowiednich organow o taka zgode ,dobrze jest sie poradzic swoich zwiazkowych - kolegow ) Na odcinkach nie licencyjnych nalezy ustalic sensowne limity ( presja wedkarska) .Wazny jest regulamin lowiska ktory ma byc czytelny i jasny oraz kontrola r11; znam duzo ,,milosnikow,, splawika co na gliche charatali pstrazki po 20 cm mimo ze byla tylko dozwolona przyneta roslinna ! Najgorsza jest niestety Kasa r11; kazde zarybienie kosztuje r11; pstrag narybek +1 jest drogi tak samo jak lipien 0+ ale mysle ze warto . Teczak jest o wiele tanszy lecz ,,Autorytety ,, w naszym kraju powiedzialy Nielzja !! Sa pewne mozliwosci lecz trzeba duzo sie starac zeby mozna bylo wpuscic pstraga teczowego jako rybe sportowa .Mysle ze bedzie latwiej zalozyc takie lowisko na wodzie nizinnej poniewaz w interesie Polski jest posiadanie rybostanu szlachetnego a my chcemy budowac lowisko gorskie na rzece nizinnej ! . Mozna zajac sie nizinna rzeka w formie eksperymentu ( jak sie dogadamy z kolem i ) lecz trzeba to zglosic odpowiedniemu urzedowi tam gdzie skladany byl Operat wodno prawny .Dobrze jest na poczatek nie przekwalifikowywac rzeki z nizinnej na gorska bowiem nie bedziemy mieli pewnosci czy zarybione ryby ( lipienie i pstragi potokowe ) odbeda naturalne tarlo .Warto zainwestowac w kurs lowienia ryb za pomoca elektrod - to sie przyda w przyszlosi gdy bedziemy rzeke przygotowywac do pierwszych zarybien szczegolnie na doplywach hodowlanych .
Praktycznie zalozenie lowiska jest latwe
Znajac powierzchnie wody mozemy obliczyc jaka obsade ryb potrzebujemy do zarybien.Przed zarybieniami warto zorientowac sie nad zrodlem materialu zarybieniowego .Najlepiej w przypadku pstraga zeby narybek pochodzil od dzikich rodzicow w pierwszym pokoleniu ( dlatego warto nawiazac kontakt z malymi preznymi towarzystwami ktore gospodaruja na rzekach ) Po dzikich rodzicach bedziemy miec pewnosc ze w przyszlosi samice beda posiadaly odpowiedni ciezar skladanych jaj co ma podstawowe znaczenie w introdukcji gatunku ( ikra pstragow trzymanych w niewoli traci na wadze ,wiec potomstwo jest slabsze , czesto obumiera ikra w gniezdzie tarlowym ) Male towarzystwa wspolpracuja z lokalnymi farmami ryb co owocuje kapitalnymi efektami jakosciowymi zarowno ryb dzikich jak i pstragow teczowych.Niejeden farmer sam moze nam zrobioc tarlo i odchowac narybek r11; to sa fantastyczni ludzie !( pstrag teczowy z hodowli przed zarybieniem musi byc odpowiednio przygotowany do zycia w rzece inaczej wydamy pieniadze na darmo ) Nie wspominam o zaswiadczeniach weterynaryjnych itd .
W doplywach r11; obrebach hodowlanych przed zarybieniami narybkiem ryb dzikich ( pstraga potokowego i lipienia) nalezy odlowic drapiezniki ( szczupak ,okon) za pomoca lowienia elektrodami i przeniesc te ryby na dolny odcinek rzeki .Do tak przygotowanego doplywu wprowadzamy narybek. Najlepsza metoda jest uzycie pontonu lub duzej detki z dnem z siatki do ktorego wsadzimy narybek do zarybienia ,nastepnie splywajac lub brodzac w dol rzeki za pomoca siateczki wpuszczamy po kilka rybek do poszcegolnych dolkow ,gleboczkow itd .W takim obrebie hodowlanym ryba bedzie pozbawiona naturalnych wrogow ,klusownicy nie beda zainteresowani malymi rybami i napewno gdy dorosnie sama sobie splynie swobodnie do glownej rzeki . Dobrze jest wykorzystac kilka doplywow na przemian do tego typu pracy ( harmonogram zarybien) zeby uniknac przerwy w rocznikach .Na glownym nurcie proponuje wpuscic pstraga teczowego i zarybiac nim rzeke az do poki nie pojawi sie silne stado pstraga potokowego i lipienia ( trzeba przedciez gdzies lowic ) Pstrag teczowy ma tendencje do splywania w dol rzeki dlatego dobrze jest podzielic rzeke na rozne odcinki od muchowego do spiningowego.Najwazniejsze jest monitorowanie polowow przez wedkarzy ,wiem jest to wkurzajace ale tylko uczciwym podejsiem da sie cos wskorac .Po 5 latach RACJONALNEJ gospodarki rybacko wedkarskiej mozemy sie spodziewac zdrowej populacji ryby dzikiej ,lecz nadal nalezy kontrolowac rybostan a nie spoczywac na laurach jak to wielokrotnie bywalo na licznych rybnych niegdys rzekach. Ostatnia uwaga jesli chcemy miec ryby nie mozemy byc chciwi i jako propozycje proponuje wymiar ochronny tarlakow i tak na przyklad nie ma sensu zabijanie samicy potokowca ktora ma wiecej niz 40 cm ! Lepiej zlowic 3 pstragi po 35 cm . Zeby sie przekonac o tym to juz trzeba naprawde byc nad woda i przyczynic sie do tego zeby takie nam rybki urosly .Jestem za malymi hermetycznymi towarzystwami czy kolami wedkarskimi .Oczywiscie nie zamykajmy wod przed innymi wedkarzamiz zewnatrz.Nalezy uwzglednic pojemnosc naszego lowiska i dobrze jest tez wydzielic odcinki gdzie beda lowic wedkarze przyjezdni wraz z nami a jezeli beda chcieli wszedzie lowic no coz nie widze problemu zeby byli czlonkami naszych organizacji .A na koniec dodam ze nic tak nie cieszy jak liczenie Gniazd Tarlowych Pstraga pozna jesienia i zima
Panie i Panowie RAWKA jest Wasza !
W zarysie
Temat jest ciekawy i trudny bo wymaga przedewszystkim otwartych glow i zgody o co bardzo trudno w dzisiejszych czasach .Moim zdaniem nie jestem za rozbijaniem towarzystw wedkarskich , zwiazkow itd mimo ze nie naleze do zadnego.Tak sie sklada ze wszystkie Operaty Wodnoprawne zostaly juz opracowane i wody zostaly przyznane poszczegolnym uzytkownikom przez panstwo na pewien okres ,( wg polskiego prawa wlascicielem wszystkich wod bierzacych jest Panstwo Polskie ktore podmiotom uzycza tych wod na podstawie operatu wodnoprawnego w celu prowadzenia RACJONALNEJ gospodarki rybackiej ( zwiazki towarzystwa,osoby prawne itp), dlatego warto wobrebie wlasnego kola, ktore gospodaruje na rzece zaczac dyskusje od powolania np sekcji muchowo r11; spiningowej .Dlaczego muchowo- spiningowej ? Prosta jest odpowiedz :ze spiningistami mozna razem uruchomic lowisko gorskie a i zainteresowanych wedkarzy bedzie wiecej co zapewni dobra wspolprace i ochrone wody .Wszystko zalezy od charakteru rzeki jej walorow ,zlewni przeplywu wody topografii itd .Jezeli rzeczka jest sredniej wielkosci to mozna ja podzielic np na odcinek tylko muchowy(rzeka w gornym biegu ) nastepnie na przynety sztuczne ( spinning, mucha- srodkowy odcinek ) oraz dolny odcinek r11; przynety roslinne i sztuczne ( mucha i spinning).Wszelkie male doplywy mozna wydzielic jako obreby hodowlane ( istotne znaczenie maja doplywy dla hodowli np lipienia i wpuszczonego pstraga) Na takiej rzece moznautworzyc tez lowisko licencyjne dla wekarzy wlasnych jak i spoza kola czy towarzystwa ( srodkowy bieg),przy czym takie lowisko musi byc zarybiane dosc mocno np pstragiem teczowym ,ktorym wg prawa nie mozna zarybiac ( mozna wystapic do odpowiednich organow o taka zgode ,dobrze jest sie poradzic swoich zwiazkowych - kolegow ) Na odcinkach nie licencyjnych nalezy ustalic sensowne limity ( presja wedkarska) .Wazny jest regulamin lowiska ktory ma byc czytelny i jasny oraz kontrola r11; znam duzo ,,milosnikow,, splawika co na gliche charatali pstrazki po 20 cm mimo ze byla tylko dozwolona przyneta roslinna ! Najgorsza jest niestety Kasa r11; kazde zarybienie kosztuje r11; pstrag narybek +1 jest drogi tak samo jak lipien 0+ ale mysle ze warto . Teczak jest o wiele tanszy lecz ,,Autorytety ,, w naszym kraju powiedzialy Nielzja !! Sa pewne mozliwosci lecz trzeba duzo sie starac zeby mozna bylo wpuscic pstraga teczowego jako rybe sportowa .Mysle ze bedzie latwiej zalozyc takie lowisko na wodzie nizinnej poniewaz w interesie Polski jest posiadanie rybostanu szlachetnego a my chcemy budowac lowisko gorskie na rzece nizinnej ! . Mozna zajac sie nizinna rzeka w formie eksperymentu ( jak sie dogadamy z kolem i ) lecz trzeba to zglosic odpowiedniemu urzedowi tam gdzie skladany byl Operat wodno prawny .Dobrze jest na poczatek nie przekwalifikowywac rzeki z nizinnej na gorska bowiem nie bedziemy mieli pewnosci czy zarybione ryby ( lipienie i pstragi potokowe ) odbeda naturalne tarlo .Warto zainwestowac w kurs lowienia ryb za pomoca elektrod - to sie przyda w przyszlosi gdy bedziemy rzeke przygotowywac do pierwszych zarybien szczegolnie na doplywach hodowlanych .
Praktycznie zalozenie lowiska jest latwe
Znajac powierzchnie wody mozemy obliczyc jaka obsade ryb potrzebujemy do zarybien.Przed zarybieniami warto zorientowac sie nad zrodlem materialu zarybieniowego .Najlepiej w przypadku pstraga zeby narybek pochodzil od dzikich rodzicow w pierwszym pokoleniu ( dlatego warto nawiazac kontakt z malymi preznymi towarzystwami ktore gospodaruja na rzekach ) Po dzikich rodzicach bedziemy miec pewnosc ze w przyszlosi samice beda posiadaly odpowiedni ciezar skladanych jaj co ma podstawowe znaczenie w introdukcji gatunku ( ikra pstragow trzymanych w niewoli traci na wadze ,wiec potomstwo jest slabsze , czesto obumiera ikra w gniezdzie tarlowym ) Male towarzystwa wspolpracuja z lokalnymi farmami ryb co owocuje kapitalnymi efektami jakosciowymi zarowno ryb dzikich jak i pstragow teczowych.Niejeden farmer sam moze nam zrobioc tarlo i odchowac narybek r11; to sa fantastyczni ludzie !( pstrag teczowy z hodowli przed zarybieniem musi byc odpowiednio przygotowany do zycia w rzece inaczej wydamy pieniadze na darmo ) Nie wspominam o zaswiadczeniach weterynaryjnych itd .
W doplywach r11; obrebach hodowlanych przed zarybieniami narybkiem ryb dzikich ( pstraga potokowego i lipienia) nalezy odlowic drapiezniki ( szczupak ,okon) za pomoca lowienia elektrodami i przeniesc te ryby na dolny odcinek rzeki .Do tak przygotowanego doplywu wprowadzamy narybek. Najlepsza metoda jest uzycie pontonu lub duzej detki z dnem z siatki do ktorego wsadzimy narybek do zarybienia ,nastepnie splywajac lub brodzac w dol rzeki za pomoca siateczki wpuszczamy po kilka rybek do poszcegolnych dolkow ,gleboczkow itd .W takim obrebie hodowlanym ryba bedzie pozbawiona naturalnych wrogow ,klusownicy nie beda zainteresowani malymi rybami i napewno gdy dorosnie sama sobie splynie swobodnie do glownej rzeki . Dobrze jest wykorzystac kilka doplywow na przemian do tego typu pracy ( harmonogram zarybien) zeby uniknac przerwy w rocznikach .Na glownym nurcie proponuje wpuscic pstraga teczowego i zarybiac nim rzeke az do poki nie pojawi sie silne stado pstraga potokowego i lipienia ( trzeba przedciez gdzies lowic ) Pstrag teczowy ma tendencje do splywania w dol rzeki dlatego dobrze jest podzielic rzeke na rozne odcinki od muchowego do spiningowego.Najwazniejsze jest monitorowanie polowow przez wedkarzy ,wiem jest to wkurzajace ale tylko uczciwym podejsiem da sie cos wskorac .Po 5 latach RACJONALNEJ gospodarki rybacko wedkarskiej mozemy sie spodziewac zdrowej populacji ryby dzikiej ,lecz nadal nalezy kontrolowac rybostan a nie spoczywac na laurach jak to wielokrotnie bywalo na licznych rybnych niegdys rzekach. Ostatnia uwaga jesli chcemy miec ryby nie mozemy byc chciwi i jako propozycje proponuje wymiar ochronny tarlakow i tak na przyklad nie ma sensu zabijanie samicy potokowca ktora ma wiecej niz 40 cm ! Lepiej zlowic 3 pstragi po 35 cm . Zeby sie przekonac o tym to juz trzeba naprawde byc nad woda i przyczynic sie do tego zeby takie nam rybki urosly .Jestem za malymi hermetycznymi towarzystwami czy kolami wedkarskimi .Oczywiscie nie zamykajmy wod przed innymi wedkarzamiz zewnatrz.Nalezy uwzglednic pojemnosc naszego lowiska i dobrze jest tez wydzielic odcinki gdzie beda lowic wedkarze przyjezdni wraz z nami a jezeli beda chcieli wszedzie lowic no coz nie widze problemu zeby byli czlonkami naszych organizacji .A na koniec dodam ze nic tak nie cieszy jak liczenie Gniazd Tarlowych Pstraga pozna jesienia i zima
Panie i Panowie RAWKA jest Wasza !
Komentarze
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.
Brak ocen. Może czas dodać swoją?

rybka wzieła w pierwszym rzucie na oliwkową jetkę)
